30.11.2014

W swojej dziesięcioletniej 'karierze' fotoreporterki w gazecie codziennej fotografowałam wiele.
Płaczącą matkę po śmierci jednorodzonego.. Kobietę niegdyś przepiękną, teraz sparaliżowaną po nieudanej operacji piersi,
mrugającą jedynie oczyma i jej ojca płaczącego przy niej. Nietrzeźwych drogowych morderców i dzieciobójczynie.
Dorosłych mężczyzn - ofiary księży pedofilów. Pożary, powodzie i inne ludzkie tragedie.. Narodziny i śmierć.
Ważne wydarzenia i bardzo ważne osoby. Też podziemny parking, który powstanie w przyszłości! i dziury w drodze.
Nigdy wcześniej nie zdarzyło mi się fotografować pięciolatka, który przyznaje (innymi/swoimi słowami), że był molestowany
przez tatusia.


3 komentarze

  1. Jak na to patrzę spadam wysokości na bruk. Kości przebijają skórę. Żyję, ale mógłbym nie. Hardkor.

    OdpowiedzUsuń
  2. To informacje pozazdjęciowe=)

    M.

    OdpowiedzUsuń

Obserwatorzy