08.08.2012










25 komentarzy

  1. tym razem trochę gorsza dieta. mało czasu, hm? :)
    (skoro już zatwierdzasz posty, to nie lepiej byłoby wyłączyć zabezpieczenie kodem przed pisaniem? częściej bym pisał i może inni też...)

    OdpowiedzUsuń
  2. Martwi mnie to jak się odżywiasz ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie martw się! wszystko jest ok;)
      odkryłam ostatnio, że jak nie wychodzę z kuchni na dłużej podczas 'gotowania',
      wszystko jakoś smakuje lepiej;))

      Usuń
  3. Intryguje mnie, co jest na trzecim zdjęciu od góry, między paluszkami rybnymi z dobrze przypieczonymi grzankami a grzankami z żółtym serem? :)

    OdpowiedzUsuń
  4. co to to jest na trzecim talerzu?(od góry)
    i dwa (te same)zdjecia jajeczek sadzonych :)
    pozdrawiam
    Slavek

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. z grzankami jajecznica;)
      dziękuję! poprawione;)

      Usuń
  5. Momentami straszne jest to Twoje jedzenie ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. ReD zbadaj sobie cholesterol ;)
    a.

    OdpowiedzUsuń
  7. hej
    jaki odbiór społeczny ma jedzenie :)
    Slavek

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jakie społeczeństwo, taki odbiór:)
      różny znaczy.

      Usuń
  8. dawno nie było jedzenia i już się bałam, że przeszłaś na jakąś dietę ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. chciałem zauważyć że świetnie gotujesz :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Jezu, aż się łezka w oku kręci na myśl o pewnych aspektach polskiej kuchni:) Manna - klasyk. Ile to już lat bez niej na śniadanie. I fasola z tartą bułą. Koniecznie rozgotowana. Ach, dzieciństwo;)))

    OdpowiedzUsuń
  11. Mój ulubiony cykl;-) Cztery jajka potrafisz na raz zjeść,o madonno;-)

    OdpowiedzUsuń
  12. I zapomniałam powiedzieć, że uwielbiam Twoje przepiękne talerze!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kiedyś Cię zaproszę, coś dla Ciebie 'ugotuję' i wybierzesz sobie, na którym będziesz chciała zjeść;) (jeśli w ogóle będziesz chciała zjeść;)

      Usuń
  13. jestem teraz zajebiście głodny, jak się z tym czujesz?

    OdpowiedzUsuń
  14. Lubię mówić o sobie, że jestem lepszym kucharzem niż fotografem (nie wierzysz? - przyjedź, sprawdź!). Natomiast, sądząc po Twoich zdjęciach, jesteś zdecydowanie lepszym fotografem ;-) Uściski Leszek P.
    P.S. Ten "Tatulek" to ksywa z blogu mojego syna (kapitankamikaze.blogspot.com - polecam!) - muszę na inne okazje wymyślić nowy, teraz już mi się nie chciało.

    OdpowiedzUsuń

Obserwatorzy