26.07.2011

co gorsze?!
banda ryczących dzieciaków w hipermarkecie?
bóle menstruacyjne?
kłótnia z przyjaciółką?
sfrustrowani kierowcy?
'marni podrywacze'?
wrzeszczący na siebie (przy otwartym oknie) sąsiedzi?
czy ci srający psami?
notoryczni kłamcy?
współlokatorka jak bomba zegarowa chodząca?
'fejsbukowi klikacze' narzekający na 'fejsbukowych klikaczy'?
(świadomie nie pytam o głodujących gdzie bądź
i tych chorych na cokolwiek)
już mi się nie chce.. nic.

Obserwatorzy