29.03.2011

serwisantki





- mobilki sprawdzam radyjko, jak mnie słychać?
- jak ojca dyrektora.
- jak ścieżka przy wlociku do Chełmży?
- zatwardzenie. Kolega w skakance z czerwoną firaną, zasadził ładunek na rowie..
- uwaga na misiakowe kino objazdowe!
- podziękował kolego.
- szerokości/ przyczepności/ przejrzystości!
- lustereczko
- bajo!

2 komentarze

  1. Nie wiem dlaczego oni nie mogą normalnie mówić. Nie dość, że jakieś dziwne określenia to jeszcze wszystko do przesady zdrobnione. Jeździłem kiedyś z radiem, ale przestałem między innymi dlatego, że miałem dość ścieżek, misiaczków, krokodylków i marginesików.

    OdpowiedzUsuń
  2. mieszkam w Chełmży:) a blog jest rewelacyjny:)

    OdpowiedzUsuń

Obserwatorzy