05.09.2010

somatoestetyka zabija mnie
90% doby spędzam w łóżku
nie odwiedzam rodziny
podsłuchuje orgazmy sąsiadów
i ujadania psa innych sąsiadów
nie wychodzę z domu, by nie czuć psich gówien
i nie widzieć coraz to bardziej poobijanego i porysowanego (przez jebanych frustratów) mojego auta
przyśniła mi się staruszka (dlaczego?), której gdy byłam dzieckiem razem z moją siostrą pomogłyśmy przynieść w wiaderku wodę ze studni do jej domu, po którym dziś nie ma śladu i staruszki we wsi pewnie też już nikt nie pamięta.. może ona nigdy nie istniała?
tylko mi się wydaje.. ja ją pamiętam..
próbuję oszukać czas, kiedy to on robi sobie ze mnie jaja
im więcej czytam tym mniej wiem
im dłużej myślę tym mniej rozumiem
niedobrzemi

8 komentarzy

  1. Chłopa Ci trzeba

    OdpowiedzUsuń
  2. ładnie ujęte, codzienność chwytana w dobrze skrojone słowa, kolejny talent?

    OdpowiedzUsuń
  3. Dużo w tych słowach wkurwienia i smutku. Jak Tobie się nie poprawi to i my w końcu będziemy się smucić...

    OdpowiedzUsuń
  4. Wiesz nawet to co pozornie negatywne może czasem okazywać się pozytywem. Jak w fotografii co nie?

    OdpowiedzUsuń
  5. W sumie masz rację. Jak się człowiek zastanowi nad tym co dzieje się tu i teraz, to czasami jest przerąbane. Miałem w życiu kilka zakrętów, ale teraz patrząc w przeszłość, widzę, że faktycznie chyba każda negatywna sytuacja miała w końcu jakiś pozytywny skutek. Mam nadzieję Renatko, że i u Ciebie tak będzie.

    OdpowiedzUsuń
  6. wychyl się a zobaczysz, że liście jeszcze nie żółte ( sam nie mogę uwierzyć jak mnie to cieszy)
    nawet jak trafisz sztukę żółtą, nie znajdziesz w niej bezczelności zwiastowania jesieni. ta wpycha się do domów grzejnikami na usługach zarządzeń spółdzielni, a tu wacek: liście wciąż zielone. ha!

    OdpowiedzUsuń

Obserwatorzy