28.09.2010


"..Amandka też leci samolotem.." :/

6 komentarzy

  1. Zadziwiające jest oszukańcza jest przyjazność wnętrza samolotu.

    OdpowiedzUsuń
  2. @marta
    dokładnie. to wszystko wygląda tak fajnie, tak ślicznie, tak komfortowo, tak "dla ludzi..." a to jedna, wielka, puszka nerwów. ok mówie o sobie oczywiście. panicznie boję się latać i ten widok oznacza dla mnie kłopoty z psychą :P albo że z jakiś przyczyn muszę lecieć. masakra jak dla mnie. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. od latania bardziej nie lubię tylko gdy mój Ulubiony wychodzi z mojego łóżka!

    OdpowiedzUsuń
  4. Ale ale, tu jakaś klasa wyżej, albo przynajmniej nie tanie linie lotnicze;) Choć i tak pewnie jest za mało miejsca na kolana a w schowkach jakieś dziwne torebeczki na wymioty i instrukcja w wypadku awarii samolotu.

    OdpowiedzUsuń
  5. ej, Proszki sa fajne (WizzAir)! Osobiscie kocham latanie, zwlaszcza te przesilenia w zoladku, jak w windzie. Bardziej lubie tylko jak moj Ulubiony do lozka wchodzi :P

    OdpowiedzUsuń
  6. A czy ktoś z was ma jakąś receptę na latanie ? Serio pytam. Marzę o tym by znowu zobaczyć Londyn ... No i chodzi mi o to, by nie była to jakaś rzeźnia typu "walnij se pół litra przed" przecież to awykonalne trzeba przejść jakoś odprawę ;) Ale np. jakbym tak wziął 2x5mg relanium i 2 aviomariny to co jest OK ? Zasnę błogo ?

    OdpowiedzUsuń

Obserwatorzy