15.08.2010

Renata Dąbrowska














jeszcze

15 komentarzy

  1. Czy to efekt jednego weekendu????

    OdpowiedzUsuń
  2. :)tak, bardzo długiego, jednego weekendu:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Kilometrówki pewnie robisz większe niż niejeden kierowca tira ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. tzn dojechałaś szczęśliwie! extra;) szkoda mi tej okładki! Pozdrawiam z Krk. RD 111

    OdpowiedzUsuń
  5. bardzo bardzo mi się podoba Twój cykl/pomysł.

    OdpowiedzUsuń
  6. Zdecydowanie staję się fanką serii Renata Dąbrowska! Jak to jest, robisz jedno jedyne zdjęcie, z góry zaplanowane przez Ciebie, czy dajesz Renatom dowolność? To jak podglądanie ich;)

    OdpowiedzUsuń
  7. jak kazda z nas chce,jak nie jestesmy pewne, dziewczynka daje pomysl.To bardzo fajna seria i bylaby swietna wystawa z tymi osobami!!!dzielnie walczysz i efekty wciaz nowe widac!! :-)trzymaj sie!!!

    OdpowiedzUsuń
  8. Szkoda, ze ta pani w aucie wyłamuje sie trochę z obranej stylistyki i kompozycji, którą konsekwentnie trzymasz za ogon. To wyróżnia Twój projekt w czesci realizacyjnej od takich samych innych autorów. Fajna, konsekwentna seria :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Dziękuję!
    aczkolwiek nie zgodzę się z tym, że pani w aucie nie pasuje do pozostałych.
    RD siedzą albo stoją, w domu, w pracy czy w plenerze,
    w świetle naturalnym, a czasem sztucznym,
    w miejscach, które wybieramy wspólnie, w pozycji zawsze naturalnej
    (w kościele siedzi się przodem do ołtarza, a samochodzie przodem do kierownicy,
    na kanapie się siedzi, na ulicy stoi)
    jedyne co nas łączy to takie samo imię i nazwisko.
    Niektóre z pań mogłam poznać lepiej:)
    Renatę w aucie nie wyobrażam sobie sfotografować inaczej.
    Nie wiem co przyniesie los, jakie Renaty jeszcze spotkam.
    Fotografuję jak czuję, wychodzi jak wychodzi;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Renata - nie chodziło mi o rzeczy, którymi argumentujesz konsekwencje. Jedyna rzecz, która dla mnie wyróżnia ten oklepany skądinąd pomysł jest WYŁĄCZNIE kadrowanie i pewna konsekwencja usytuowania w kadrze osoby. Nie chodzi o to, aby zawsze byla bokiem, przodem czy siedziala.. :)

    Znalazłaś, może podświadomie, taką kompozycje, która uwspólnia (co za słowo!) to, co prezentujesz. Pani w samochodzie burzy te harmonię. Przynajmniej dla mnie. Ale spoko... to Twój projekt. 3mam kciuki.

    OdpowiedzUsuń
  11. Czy Renata w plenerze i fioletowej bluzce nie jest z Kielc? albo mi się wydaje, albo poznaję to miejsce...

    OdpowiedzUsuń
  12. Wśród Renat jest moja koleżanka ze szkolnej-licealnej ławki :D Właśnie ta z Kielc :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Obserwatorzy