04.08.2010

Renata Dąbrowska..



jedna z nielicznych, którą zapamiętam..
ale nie dlatego, że rzuciła słuchawką, albo gdzieś na końcu Polski nie otworzyła mi drzwi, mimo że byłyśmy umówione:/
mam coraz mniej siły, wiary, cierpliwości, pieniędzy, Renat Dąbrowskich..

14 komentarzy

  1. wsparcie: to jest bardzo fajny projekt, jeden z nielicznych, które pamiętam w środku nocy po pijaku, z tego co wiem mówi się zresztą o nim w różnych szkółkach fotograficznych :)
    cierpliwości życzę.

    Sopot?

    OdpowiedzUsuń
  2. więc czemu to jedna z nielicznych, którą zapamiętasz?

    K.

    OdpowiedzUsuń
  3. Też mam niestety coraz mniej tego co Ty. Mam za to jeszcze trochę nadziei i to mnie jakoś trzyma...

    OdpowiedzUsuń
  4. patrzyłem na zdjęcie z odlotami i
    przez chwile myślałem że ta RD ma 3 dzieci
    :)

    ciekawe jakie mają historie
    żona jubilera, która nie lubi złota, bo przez złoto mąż nie ma dla niej czasu...
    rencistka, która gra na giełdzie
    zwyczajna, która rozmyśla o Bogu
    zwyczajna, która lubi ogórki
    i takie tam

    OdpowiedzUsuń
  5. pradut: historie niesamowite! długo by opowiadać:)

    OdpowiedzUsuń
  6. K: jest nas RD ponad 300 i nie tylko w Polsce, około 200 to te oryginalne - nie po mężu.
    do większości udało mi się dotrzeć, około 70 RD wstępnie zgodziło się wziąć udział w moim przedsięwzięciu, z 34 RD już się spotkałam.
    spotkania te były różne, ale każde bardzo miłe i wyjątkowe, za każde jestem ogromnie wdzięczna!
    8 miesięcy, setki telefonów i maili, około 6100 km, nieprzespane noce i momenty zwątpienia w sens tego wszystkiego.
    bo tak jak jestem wielką egoistką (jak wielu, tylko niewielu się do tego przyznaje), tak ten projekt robię właściwie tylko dla siebie. miło że są takie osoby, które włączają się w jego realizację i takie, którym też się to podoba.
    w piątek ruszam dalej i mam nadzieję, że przekroczę w ten weekend magiczną liczbę 50, ale nie o liczby tu chodzi.
    wyjątkowi ludzie, ich światy, kolejne doświadczenia i (pewnie zabrzmi to banalnie) Polska, która cholernie mi się podoba.

    OdpowiedzUsuń
  7. Więc zwyczajnie dalej brnij przed siebie. Cel jest wytyczony i tylko zęby zaciskaj w sytuacjach trudnych, i szczerz je kiedy zdarzają się pozytywne. Nie ma opcji aby poddać się w połowie drogi. Nie znam cię dobrze ale myślę że to nie w twoim stylu. I powodzenia w weekend! Bo jak mówi slogan życie zaczyna się po 50-ce!

    OdpowiedzUsuń
  8. Renata kończy w weekend 50 lat? Pomyślności!

    OdpowiedzUsuń
  9. Dobrze się trzymasz jak na swoje lata;)
    Niestety w mojej szkole foto nie mówili o tym projekcie. Bloga śledzę od niedawna i wstyd się przyznać, ale dopiero teraz zrozumiałem ideę kategorii 'Renata Dąbrowska'. Bez owijania w bawełnę - cholernie to fajne i pomysł rewelacyjny. Do tego Twoja determinacja i poświęcenie. Szczerze trzymam kciuki za całą akcję!

    OdpowiedzUsuń
  10. głowa do góry! takie egoistyczne rzeczy są potrzebne :) czekam na więcej.

    OdpowiedzUsuń
  11. nie mogę sobie darować, że sama wcześniej nie wpadłam na taki pomysł projektu.... potraktuj to jako komplement;)

    K.

    OdpowiedzUsuń

Obserwatorzy