01.08.2010

8 komentarzy

  1. Jak przeniesiona z innej epoki. U nas taka podobna pani miała budkę z goframi. Budkę zburzyli żeby wybudować kamienicę :(

    OdpowiedzUsuń
  2. Neptun w Poznaniu? Gdańsk proszę pana.

    OdpowiedzUsuń
  3. Droga dziewczynozaparatmi - jestem Twoja fanką. To nieliczny z blogów na którego zaglądam regularnie i z przyjemnością. Pasuje mi Twój sposób patrzenia;) No i to nie słodzenie, mimo waty cukrowej. pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. u Was może to jest Neptun, ja mówimy na to Koziołki
    ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Albo się pomyliłeś albo macie w Poznaniu taki dialekt - 'ja mówimy' u nas się mówi - 'my mówimy' :P

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie jestem z Poznania.
    Co do mowy - sprawdzam giętkość.
    Z tym Poznaniem chodzi, że naszła mnie ochota na żarty, ale nie mam pomysłu na puentę. A dziś czasy wymagające, żart bez puenty jest jak rynek miasta bez rozpoznawalnego pomnika.

    OdpowiedzUsuń

Obserwatorzy