26.07.2010


mam plan! zostanę żoną.
dzięki temu dostanę posag, 1/4 majątku moich rodziców, co pozwoli mi wspólnie z moim Mężem wyruszyć w nieznane... uprawiać szczęście i wszystko co z tym związane (niechcący się zrymowało)
tylko kto mnie zechce? taką żonę?

15 komentarzy

  1. Zaiste,piękny plan. Plany mieć warto.Ba,nawet dążyć do ich realizacji można.
    a.

    OdpowiedzUsuń
  2. Pytanie z dreszczykiem.

    OdpowiedzUsuń
  3. to nie jest ogłoszenie matrymonialne.

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajne dopełnienie z tym odbiciem w lusterku, nadaje temu wszystkiemu przyjemnej tajemniczości-mroku.

    OdpowiedzUsuń
  5. Albo się mylę, albo z poprzedniego komentarza wynika, że napłynęły jakieś oferty ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. No i klops.A mogło być tak pięknie,"a mogło być STO LAT STO LAT"!
    a.

    OdpowiedzUsuń
  7. adamek - jakieś anonimowe, nic nieznaczące 'oferty'..

    OdpowiedzUsuń
  8. ja mam zone ale jakos nie mamy keszu na to by pojechac w nieznane.

    za to kaze zonie sprzatac i gotowac. zastanow sie nad tym mezem jeszcze troche...

    OdpowiedzUsuń
  9. szczęście... nieznane...
    odwagi
    :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Andrijewski Ty tyranie, dajesz kobicie chociaż coś w zamian? A zresztą co ja o tym mogę wiedzieć. Stary kawaler jeden.

    OdpowiedzUsuń
  11. chcesz mogę zostać Twoim mężem, choć nie bardzo się sprawdzam w roli butch to gwóźdź wbiję i kontakt naprawię. Korzyści z posagu nie chcę, tylko ruszyć w nieznane.

    OdpowiedzUsuń
  12. po pierwsze domyślam się że nie masz penisa:/ a na tym mi jednak trochę zależy..
    gwoździe wbije byle sąsiad..
    ale najważniejsze to, że ja Ciebie nie kocham!
    skoro nie potrzebna CI jest kasa, to czemu w to nieznane chcesz jechać ze mną (mężem zostać mym)?

    OdpowiedzUsuń
  13. Bo sama nie chcę, to nie frajda. Na kasie mi nie zależy, zaś na twórczym towarzystwie jak najbardziej. I ja Ciebie też nie kocham, ale to nie przeszkoda, wiesz co mówią, że miłość z czasem przyjdzie :):):)
    Ale jak nie chcesz, to nie chcesz. Będę musiała sobie jakoś poradzić z tym okrutnym odrzuceniem...

    OdpowiedzUsuń

Obserwatorzy