06.05.2010

na niby

rodzinę mam tylko na zdjęciu i czasem w słuchawce;
kocham Boga, choć mi mówią, że nic takiego nie istnieje;
gotuję coś co przypomina potrawy, z czegoś co udaje jedzenie i nikt prócz mnie nie chce tego jeść;
uprawiam seks, choć najlepszy, to z mężczyzną nie moim;
mieszkam w nieswoim mieszkaniu, w nieswoim mieście;
piszę z kimś nieprawdziwym - z internetu, z którym nigdy się nie spotkam;
o ważnych dla mnie sprawach rozmawiam z obcymi przez telefon;
pytana o przyjaciół, zastanawiam się, muszę sobie przypomnieć;
jestem szczęśliwa, choć sama nie wiem co to jest szczęście;
lubię ludzi, których czasem nienawidzę;
fotografuję Renaty Dąbrowskie, które nie są mną;
słońce świeci jak chce;
i lustro często jakieś dziwne;
zęby, piersi i cellulit , to tylko mam prawdziwe.

Obserwatorzy