13.03.2010

Wiosna! (czyli kupa gówna!)

12 komentarzy

  1. i pierdzielnąć taki wielką płachtę reklamową na bloku gdzie każdy ma psa i wypuścić skondensowany zapach psiego gówna. Taka Polska

    OdpowiedzUsuń
  2. a w Paryżu nie wdepnąłeś nigdy w popołudniową psią kupę? obsesjonaci. Teraz jest trendy mowić o psich kupach.

    OdpowiedzUsuń
  3. Nigdy nie byłam w Paryżu, wszystkie zdjęcia zrobiłam przed blokiem, w którym mieszkam.
    Nie wiem co jest trendy i właściwie nie obchodzi mnie to.
    Przez całą zimę z okna obserwowałam jak wszyscy srali tymi swoimi psami wszędzie i żaden nie zebrał po sobie, zasypując to czasem śniegiem.
    To prawda, mam obsesję, nie jedną! Nie jara mnie rozmazane gówno na klatce czy w windzie.
    Mam przepraszać palaczy, że przeszkadza mi, że palą w moim towarzystwie?! Mam zbierać po sąsiadach to co wysrane?! Czy mogę powiedzieć, że mi to przeszkadza?!

    OdpowiedzUsuń
  4. 10 rząd, 3 od lewej...swietna!!! takiej jeszcze nie mam!!! Osobiscie mam inny problem z kupami, jest takie miejsce miedzy budynkiem BPTO a IS WYSPA gdzie robotnicy idac do bramy robia sobie skrot...i tam zawsze ktos sie wysra, wielkie ludzkie smierdzace kupska, przyznaje trudno mi w nie wdepnac bo nie chodze po krzakach...Herman natomiast je uwielbia i sie nimi zajada, wraca potem skruszony z opuszconymi uszami olizujac umorusane wasiki i zupenie nie rozumie mnie jak nie pozwalam mu przez kolejne pol dnia lezec pod biurkiem. Gizmo natomiast, buldozek farncuski Tomka Kopcewicza uwielbia pijackie kackupy, jak tylko taka wyweszy to musowo ja pozrec musi...jakos bardziej finezyjny bukiet maja pewnie...farncuki piesek...wiadomo byle czego nie zje.
    Renata, naprawde imponujacy zestaw!!! ciesze sie na mysl jak musialas wygladac pociesznie robiac ta dokumentacje, sasiedzi pewnie tez mieli radoche ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. hm...,moj wpis był raczej do AP "taka Polska", ale dostało mi sie i pewnie słusznie....

    OdpowiedzUsuń
  6. Myślę,że nie wyszłam na większego debila - w ich oczach - robiąc te zdjęcia,
    niż oni - w oczach moich - nie sprzątając po swoich pupilach:/

    OdpowiedzUsuń
  7. Przeczytalem Twoj kometarz Hermanowi i on mowi ze jestes taka madra bo masz kibel domu i mozesz tam wejsc w kazdej chwili, prosi abys na probe zalatwiala sie przez tydzien przed blokiem i sprzatala po sobie w torebke. Jak dasz rade to on zacznie srac do kibla.... Troche glupio wymyslil i dziwnie gada.... ale co mam zarobic to tylko pies...i do tego pelnoletni

    OdpowiedzUsuń
  8. Sorry Herman! nie chciałam być szorstka, domyślam się, że masz pewne problemy z obsługą torebek, ale (mimo ze jesteś już pełnoletni) masz swojego opiekuna, pogadaj z nim;)

    OdpowiedzUsuń
  9. kurde, też mam psa i chyba bym się ze wstydu spaliła zostawiając kupę centralnie ludzkości pod nogami czy na chodniku :/ normalnie jakbym się sama wysrała ;)
    dopóki byłam z moim ex był fajny podział - ja psu daję żreć, on po nim sprząta.... teraz się....hmmmm.....posrało ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. No ale niby dlaczego do mnie?
    Każdy kto nie sprząta kupy po swoim psie jest chamem.
    TWÓJ PIES TWOJA KUPA!
    Ja również nie byłem w Paryżu ale podczas pięciokrotnych wizyt w Brukseli nie widziałem ani jednej kuby. Ani ludzkiej ani psiej.

    Pies nie robi kuby trendy lub nie trendy. Robi bo robi a piętnowanie zawsze jest potrzebne.

    Nie wiem Ludmiło czy palisz papierosy ale jak nie palisz to jak się spotkamy - o ile w ogóle - będę Ci dmuchać prosto w twarz a kipa ugaszę na Twojej torebce i powiem. Papieros należy do mnie ale dym już nie.

    OdpowiedzUsuń
  11. a kiep do mojej torebki, choc ona nie ma zdania w temacie psich kup, wielkoformatowych kup i skondensowanych zapachów...

    OdpowiedzUsuń
  12. kocham cię dziewczyno, za martwą świnię i za górę gówna

    OdpowiedzUsuń

Obserwatorzy