05.01.2010


W tym miejscu, gdy byłam małą dziewczynką, razem z siostrą i kuzynami rozcięliśmy czarne, miękkie futerko krecika. Nie pamiętam czy jeszcze wtedy żył, pewnie już nie, bo pamiętam, że nie był ciepły. Wtedy to pierwszy raz widziałam tak maleńkie płuca i serce. Później eksperymentowaliśmy na żabach.. Teraz tego żałuję..
Może przez przypadek pocięliśmy wtedy mojego księcia..

2 komentarze

  1. Niepotrzebne lzy.
    Umiesz tak gotowac, ze staropanienstwo Ci nie grozi.
    PS. Ja mimo sedziwego wieku wciaz zabijam myszy mlotkiem.

    OdpowiedzUsuń
  2. Riczmenie! zaczynam się przyzwyczajać!

    OdpowiedzUsuń

Obserwatorzy